Pamiętasz, jak ostatni raz był_ś naprawdę wkurzon_ lub smutn_ i ktoś powiedział Ci: „Nie przesadzaj, to nic takiego”? Jeśli tak – to prawdopodobnie wiesz, jak czuje się dziecko, które słyszy podobne słowa kilka razy dziennie. Rozmowa o emocjach z dzieckiem to jedna z tych rzeczy, które brzmią prosto w teorii, a w praktyce bywają niezwykle trudne. I co ciekawe – to, jak radzimy sobie z emocjami jako dorośli, bardzo często wynika właśnie z tego, czego nauczyliśmy się (albo czego nam nie pozwolono nauczyć się) w dzieciństwie, chociaż nie jest nie jest to oczywiście jedyny czynnik: znaczenie mają również temperament, późniejsze doświadczenia i środowisko, w którym funkcjonujemy
W tym artykule chcę napisać o tym, dlaczego rozwój emocjonalny dziecka ma tak fundamentalne znaczenie, jak wygląda inteligencja emocjonalna dziecka z perspektywy nauki – a przy okazji: co ty jako rodzic, nauczyciel, psycholog, coach czy badacz możesz z tą wiedzą zrobić.
Czym są emocje u dzieci i dlaczego nie są „wymysłem”?
Emocje to nie kaprys. To biologiczny system, który pomaga nam – i dzieciom – orientować się w świecie: co jest dla nas ważne, co nam zagraża, co sprawia radość, co boli. U dzieci ten system jest jeszcze niedojrzały, ale absolutnie funkcjonalny. Małe dziecko nie udaje, że się boi. Ono naprawdę się boi, tyle że nie zawsze potrafi tego powiedzieć ani tym zarządzić.
Jeśli chcesz szerzej zobaczyć, czym są emocje, jakie pełnią funkcje i dlaczego nie warto dzielić ich wyłącznie na „dobre” i „złe”, zajrzyj do artykułu Emocje: rodzaje, funkcje, lista emocji i jak je rozumieć.
Badania neurobiologiczne wskazują, że sieci mózgowe wspierające regulację emocji, planowanie i kontrolę impulsów rozwijają się przez dzieciństwo i adolescencję, a część zmian trwa także we wczesnej dorosłości. Nie istnieje jednak jedna, naukowo wyznaczona granica – na przykład dokładnie 25. rok życia, o której często się mówi – po której mózg staje się „w pełni dojrzały” (Casey i in., 2008; Somerville, 2016), niemniej dziecięcy mózg ma mniejsze możliwości samodzielnej regulacji emocji niż dorosły i częściej potrzebują współregulacji oraz wsparcia.
Nie znaczy to jednak, że są całkowicie niezdolne do regulowania tego, co przeżywają To oznacza, że dziecko fizycznie nie jest w stanie regulować emocji tak, jak dorosły. Nie dlatego, że „nie chce” (co czasem słyszę w gabinecie…). Dziecko po prostu nie ma jeszcze do tego odpowiednich narzędzi neurobiologicznych. Ta perspektywa może naprawdę zmienić sposób, w jaki patrzymy na dziecięce wybuchy złości czy płaczu.
Rozwój emocjonalny dziecka – co wiemy z nauki?
Rozwój emocjonalny nie przebiega według jednego, sztywnego harmonogramu. To raczej stopniowe nabywanie coraz bardziej złożonych kompetencji. Już w pierwszym roku życia pojawiają się i stopniowo różnicują reakcje oraz ekspresje związane między innymi z radością, złością, lękiem i zaskoczeniem Z wiekiem pojawiają się emocje bardziej złożone, tzw. emocje społeczne (samoświadome), np. wstyd, poczucie winy czy duma, które wymagają już pewnej świadomości siebie i rozumienia norm społecznych (Lewis, 2000).
Jednym z ważnych elementów tego procesu jest środowisko, a konkretnie sposób, w jaki dorośli reagują na emocje dziecka. Gottman, Katz i Hooven (1996) opisali koncepcję rodzicielskiej filozofii metaemocji, której częścią jest z ang. emotion coaching, czyli „trenowanie emocjonalne”. W tym podejściu rodzic lub opiekun zauważa emocję dziecka, traktuje ją jako okazję do kontaktu, pomaga dziecku ją nazwać i zrozumieć, a następnie wspiera je w regulacji i rozwiązaniu problemu. Badania wskazują, że takie podejście może sprzyjać rozwojowi regulacji emocji i korzystniejszemu funkcjonowaniu psychospołecznemu dzieci. Nie jest to jednak prosty mechanizm przyczynowy ani gwarancja określonych rezultatów. Znaczenie mają również temperament dziecka, jego wiek, jakość relacji i kontekst kulturowy.

Kiedy pracuję z rodzicami w gabinecie pomocna bywa zmiana jednego pytania. Zamiast: „Dlaczego on znowu to robi?”, pytam (najpierw ja, a potem rodzice już sami): „Czego moje dziecko potrzebuje, kiedy tak się zachowuje?”. To nie oznacza rezygnacji z granic ani zgadzania się na każde zachowanie. Oznacza jedynie, że nie oczekujemy od kilkulatka samokontroli właściwej dorosłemu i próbujemy zrozumieć, jakie emocje i potrzeby chowają się pod trudnym zachowaniem.
Inteligencja emocjonalna dziecka – model zdolnościowy, który warto znać
Kiedy mówię o inteligencji emocjonalnej dziecka, odwołuję się do modelu, który, moim zdaniem, najlepiej oddaje istotę tego konstruktu. Chodzi o model zaproponowany przez Saloveya i Mayera (1990), rozwinięty w czterogałęziowej postaci przez Mayera i Saloveya (1997), a następnie szerzej omówiony przez Mayera, Saloveya i Caruso (2004). W odróżnieniu od popularnych, ale dość szeroko zdefiniowanych koncepcji inteligencji emocjonalnej, model zdolnościowy traktuje inteligencję emocjonalną jako zestaw konkretnych, mierzalnych zdolności poznawczych.
Model wyróżnia cztery grupy zdolności:
- Percepcja emocji – zdolność do rozpoznawania emocji u siebie i innych, w tym w wyrazie twarzy, głosie czy dziełach sztuki;
- Wykorzystanie emocji w myśleniu – zdolność do używania emocji jako informacji wspierającej procesy poznawcze, jak koncentracja czy kreatywność;
- Rozumienie emocji – znajomość „języka emocji”: wiedza o tym, jak emocje się zmieniają, jakie mają przyczyny i jakie między nimi zachodzą relacje;
- Zarządzanie emocjami – zdolność do regulowania własnych emocji i wpływania na emocje innych w sposób przemyślany i adaptacyjny.
Co ważne z perspektywy dziecka – te zdolności rozwijają się właśnie przez całe dzieciństwo i dorastanie. Nie ma czegoś takiego jak „dziecko bez inteligencji emocjonalnej” – jest dziecko, które jest na określonym etapie jej rozwoju. I jest też środowisko, które ten rozwój może wspierać lub utrudniać.
Jeśli interesuje cię, czym dokładnie jest inteligencja emocjonalna i jak różnią się jej najważniejsze modele, zajrzyj do artykułu Inteligencja emocjonalna: kompletny przewodnik – definicje, modele i badania.
Jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach – kilka zasad, które naprawdę działają
Przejdźmy do praktyki, bo teoria bez zastosowania niewiele nam daje. Poniżej zebrałam kilka zasad, które, w świetle tego, co wiemy o rozwoju emocjonalnym dzieci, mają sens i są możliwe do wdrożenia nawet w napiętym, codziennym życiu. Mam nadzieję, że przydadzą Ci się niezależnie od tego, czy jesteś rodzicem, wujkiem, nauczycielem w placówce czy… psychologiem.
1. Nazywaj emocje – swoje i dziecka
Brzmi prosto, ale wymaga wprawy. Nazywanie emocji i rozwijanie słownika emocjonalnego może ułatwiać dziecku rozpoznawanie oraz komunikowanie własnych stanów. Nie chodzi o to, żeby interpretować jego przeżycia na siłę, ale żeby proponować możliwe słowa i pozostawiać dziecku przestrzeń na ich potwierdzenie lub odrzucenie. Możesz np. powiedzieć: „Widzę, że coś mocno cię poruszyło. Zastanawiam się, czy to złość, rozczarowanie, czy może jeszcze coś innego?”. Różnicowanie zbliżonych stanów – na przykład złości i rozczarowania – rozwija granularność emocjonalną. Zdolność ta jest wiązana z bardziej elastyczną regulacją emocji, chociaż jej rozwój nie przebiega liniowo i zmienia się wraz z wiekiem (Barrett i in., 2001; Nook i in., 2018).

W gabinecie zdarza mi się słyszeć od rodziców: „On złości się dosłownie o wszystko”. Kiedy jednak zatrzymujemy jedną konkretną sytuację klatka po klatce, okazuje się czasem, że pod słowem „złość” mieszczą się rozczarowanie, bezradność, wstyd, zmęczenie albo lęk. Samo znalezienie trafniejszego słowa oczywiście nie rozwiązuje problemu, ale zmienia rozmowę. Łatwiej odpowiedzieć na rozczarowanie dziecka niż na ogólne przekonanie, że „ono znowu robi awanturę”.
2. Nie oceniaj emocji – oceniaj zachowanie
Emocja sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła – niesie informację o tym, jak dziecko interpretuje sytuację, czego potrzebuje albo co jest dla niego ważne. Nie jest jednak obiektywnym dowodem, że zagrożenie lub przekroczenie granicy rzeczywiście wystąpiło. Złość może sygnalizować, że dziecko doświadcza czegoś jako niesprawiedliwe albo naruszające jego granice. Strach może wskazywać, że sytuacja jest przez nie odbierana jako niebezpieczna lub nieprzewidywalna.
Warto uczyć dzieci, że czuć mogą wszystko, natomiast nie każde zachowanie wynikające z emocji jest akceptowalne. „Rozumiem, że jesteś rozzłoszczony teraz, nie zgadzam się jednak na to, żebyś rzucał przedmiotami” to zupełnie inna rozmowa niż: „Przestań się tak zachowywać, co to za reakcja”.
3. Bądź ciekaw_ i nie naprawiaj od razu
Kiedy dziecko jest w silnych emocjach, jedną z gorszych strategii będzie natychmiastowe przechodzenie do rozwiązań. Wyobraź sobie, że jesteś czymś bardzo zdenerwowan_ i ktoś od razu mówi Ci: „No dobrze, ale co możesz z tym zrobić?”. Brzmi znajomo? No właśnie 🙂
Najpierw zadbaj o kontakt i współregulację w formie, którą dane dziecko toleruje: spokojny ton głosu, obecność w pobliżu, ograniczenie bodźców, a czasem – jeśli dziecko tego chce – kontakt wzrokowy lub dotyk. Pytania otwarte i wspólne szukanie rozwiązań lepiej zostawić na moment, gdy pobudzenie trochę opadnie
4. Modeluj – pokaż, że Ty też masz emocje
Dzieci uczą się przez obserwację. Jeśli dziecko widzi, że dorosły stale tłumi emocje, zaprzecza im albo się ich wstydzi, może uczyć się, że emocje należy ukrywać. Modelowanie nie oznacza jednak opowiadania dziecku o wszystkich dorosłych problemach ani oczekiwania, że to ono nas uspokoi. Podkreślam to, bo w gabinecie pracuję z osobami, które doświadczyły tzw. parentyfikacji w dzieciństwie i to też ma swoje negatywne konsekwencje.
W modelowaniu chodzi o pokazanie, że emocję można zauważyć, nazwać, wyrazić w bezpieczny sposób i podjąć działanie, które nikogo nie krzywdzi. Mówienie o swoich emocjach w sposób adekwatny do sytuacji, np. „Jestem teraz zmęczona i potrzebuję chwili spokoju”, „Zasmuciło mnie to, co się stało” to jedno z najcenniejszych narzędzi edukacji emocjonalnej, jakie mamy jako dorośli.
Jako mama wiem też, że największym wyzwaniem nie zawsze jest rozpoznanie emocji dziecka. Czasem najpierw trzeba zauważyć to, co sama czuję 😉 Zniecierpliwienie, bezradność, napięcie albo złość. Dopiero wtedy jako rodzice możemy zdecydować, czy mamy w tym momencie zasoby na rozmowę, czy potrzebujemy najpierw chwili, żeby samemu wrócić do równowagi.
5. Nie zakładaj, że wiesz, co czuje dziecko
Nawet jeśli sytuacja wydaje ci się oczywista, emocje dziecka mogą być inne, niż się spodziewasz. Zamiast stwierdzenia: „Wiem, że jesteś smutny_, bo koleżanka nie zaprosiła Cię na urodziny”, zapytaj lepiej: „Co czujesz w związku z tym, co się stało?”. To subtelna różnica, ale istotna – uczymy dziecko, że jego wewnętrzny świat należy do niego i że jego perspektywa jest ważna.
Szczególne wyzwania – kiedy rozmowa jest trudna?
Niektóre emocje są trudniejsze do omawiania niż inne. Złość, bo bywa intensywna i pojawia się nagle. Smutek, bo dorośli często czują silną potrzebę, żeby go „naprawić”. Strach, bo łatwo go zracjonalizować zamiast po prostu przy nim być. Wstyd, bo jest tak nieprzyjemny, że dziecko może go ukrywać lub zaprzeczać, że w ogóle istnieje.

Warto pamiętać, że dzieci z różnymi doświadczeniami, np. te z doświadczeniem straty, zmiany szkoły, rozstania rodziców, mogą potrzebować dodatkowego wsparcia. Jednorazowa niechęć do rozmowy lub silna reakcja nie musi oznaczać problemu. Konsultację z psychologiem dziecięcym warto rozważyć wtedy, gdy trudności utrzymują się lub wyraźnie nasilają, powodują znaczne cierpienie, zakłócają sen, naukę, relacje albo codzienne funkcjonowanie dziecka, bądź wiążą się z zagrożeniem bezpieczeństwa jego lub innych osób
Perspektywa dla specjalistów – psychologów, psychoterapeutów i badaczy
Jeśli jesteś psychologiem, terapeutą, coachem albo badaczem – prawdopodobnie wiesz, że praca z emocjami dzieci to obszar, w którym teoria i praktyka często się rozmijają. Model zdolnościowy Mayera i Saloveya może być użyteczną ramą do analizowania konkretnych kompetencji emocjonalnych – percepcji, wykorzystywania, rozumienia i zarządzania emocjami. Nie oznacza to jednak, że każde narzędzie oparte na tym modelu można stosować w każdej grupie wiekowej. Dobór testu powinien zawsze zależeć od wieku osoby badanej oraz od tego, dla jakiej populacji narzędzie ma normy i potwierdzone właściwości psychometryczne
Jeśli chcesz sprawdzić, czym różni się internetowy quiz, kwestionariusz samoopisowy i test zdolności oraz po czym rozpoznać rzetelny pomiar, przeczytaj artykuł Quiz, kwestionariusz czy test? Jak rzetelnie mierzyć inteligencję emocjonalną.
Pierwszy w Polsce Test Inteligencji Emocjonalnej (TIE) opiera się właśnie na modelu zdolnościowym. Jeśli prowadzisz badania naukowe i rozważasz wykorzystanie TIE w swoim projekcie, zajrzyj na stronę współpraca naukowa, jednocześnie miej świadomość, że opublikowane badanie walidacyjne TIE obejmowało osoby od 16. roku życia, w tym uczniów szkół ponadpodstawowych, dlatego nie należy na jego podstawie przedstawiać TIE jako narzędzia przeznaczonego do diagnozy młodszych dzieci (Śmieja i in., 2014).
Co możesz zrobić już dziś?
Nie musisz być terapeutą ani ekspertem od neurobiologii, żeby wspierać rozwój emocjonalny dziecka. Czasem wystarczy chwila uważności – zatrzymanie się, kiedy dziecko jest w trudnej emocji, zamiast przyspieszania ku rozwiązaniu. Jedno pytanie zadane z ciekawością zamiast oceny. Powiedzenie głośno: „To musiało być trudne” i danie przestrzeni na to, żeby dziecko samo powiedziało, co czuje.
Inteligencja emocjonalna nie jest niezmienną cechą, którą po prostu mamy albo nie. Jej poszczególne zdolności kształtują się w rozwoju pod wpływem dojrzewania, języka, uczenia się, doświadczeń i środowiska. Pamiętaj przy tym, że dzieci różnią się tempem oraz profilem tego rozwoju.
Chcesz wiedzieć więcej o emocjach i inteligencji emocjonalnej?
Jeśli ten temat cię wciąga i chcesz rozwijać swoją wiedzę o emocjach, inteligencji emocjonalnej i psychologii w przystępny, ale oparty na nauce sposób, zapisz się na newsletter i odbierz bezpłatnego e-booka, w którym znajdziesz więcej treści, które pomagają zrozumieć siebie i innych. Kliknij tutaj i dołącz do społeczności testie.pl →
A jeśli chcesz sprawdzić, jak wygląda Twoja własna inteligencja emocjonalna mierzona zgodnie z modelem zdolnościowym Mayera i Saloveya, zapraszam Cię do wykonania Testu Inteligencji Emocjonalnej TIE. To nie jest quiz „jaką emocją jesteś?” – to rzetelne narzędzie pomiarowe, które da ci konkretną, spersonalizowaną informację zwrotną. Wykonaj TIE indywidualnie →
Bibliografia
Barrett, L. F., Gross, J., Christensen, T. C., & Benvenuto, M. (2001). Knowing what you’re feeling and knowing what to do about it: Mapping the relation between emotion differentiation and emotion regulation. Cognition & Emotion, 15(6), 713–724. https://doi.org/10.1080/02699930143000239
Casey, B. J., Jones, R. M., & Hare, T. A. (2008). The adolescent brain. Annals of the New York Academy of Sciences, 1124(1), 111–126. https://doi.org/10.1196/annals.1440.010
Eisenberg, N., Cumberland, A., & Spinrad, T. L. (1998). Parental socialization of emotion. Psychological Inquiry, 9(4), 241–273. https://doi.org/10.1207/s15327965pli0904_1
Gottman, J. M., & DeClaire, J. (1997). The heart of parenting: How to raise an emotionally intelligent child. Simon & Schuster.
Gottman, J. M., Katz, L. F., & Hooven, C. (1996). Parental meta-emotion philosophy and the emotional life of families: Theoretical models and preliminary data. Journal of Family Psychology, 10(3), 243–268. https://doi.org/10.1037/0893-3200.10.3.243
Katz, L. F., Maliken, A. C., & Stettler, N. M. (2012). Parental meta-emotion philosophy: A review of research and theoretical framework. Child Development Perspectives, 6(4), 417–422. https://doi.org/10.1111/j.1750-8606.2012.00244.x
Lewis, M. (2000). Self-conscious emotions: Embarrassment, pride, shame, and guilt. In M. Lewis & J. M. Haviland-Jones (Eds.), Handbook of emotions (2nd ed., pp. 623–636). Guilford Press.
Mayer, J. D., & Salovey, P. (1997). What is emotional intelligence? In P. Salovey & D. J. Sluyter (Eds.), Emotional development and emotional intelligence: Educational implications (pp. 3–34). Basic Books.
Mayer, J. D., Salovey, P., & Caruso, D. R. (2004). Emotional intelligence: Theory, findings, and implications. Psychological Inquiry, 15(3), 197–215. https://doi.org/10.1207/s15327965pli1503_02
Morris, A. S., Silk, J. S., Steinberg, L., Myers, S. S., & Robinson, L. R. (2007). The role of the family context in the development of emotion regulation. Social Development, 16(2), 361–388. https://doi.org/10.1111/j.1467-9507.2007.00389.x
Nook, E. C. (2021). Emotion differentiation and youth mental health: Current understanding and open questions. Frontiers in Psychology, 12, Article 700298. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2021.700298
Nook, E. C., Sasse, S. F., Lambert, H. K., McLaughlin, K. A., & Somerville, L. H. (2018). The nonlinear development of emotion differentiation: Granular emotional experience is low in adolescence. Psychological Science, 29(8), 1346–1357. https://doi.org/10.1177/0956797618773357
Salovey, P., & Mayer, J. D. (1990). Emotional intelligence. Imagination, Cognition and Personality, 9(3), 185–211. https://doi.org/10.2190/DUGG-P24E-52WK-6CDG
Somerville, L. H. (2016). Searching for signatures of brain maturity: What are we searching for? Neuron, 92(6), 1164–1167. https://doi.org/10.1016/j.neuron.2016.10.059
Śmieja, M., Orzechowski, J., & Stolarski, M. S. (2014). TIE: An ability test of emotional intelligence. PLOS ONE, 9(7), Article e103484. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0103484